Miliony na przeprowadzki

01-30-2007 przez PSP Zostaw odpowiedź »
Boom na placach budowy spowodował przeprowadzkowe żniwa. Nadszedł czas dla profesjonalnych firm, dla których nie liczą się już nawet granice. A polskie przedsiębiorstwa z powodzeniem konkurują z zagranicznymi spółkami.
- Spółki inwestują w specjalistyczny sprzęt, wózki, podnośniki, nawet w drogie windy, które pozwalają przemieszczać meble z zewnątrz wprost do mieszkania przez okna balkonowe – mówi „Rz” Andrzej Poradzki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Przeprowadzkowego. Wartość rocznych zamówień na usługi wyspecjalizowanych firm szacuje na 300 mln złotych. Rynek rośnie: w ostatnich latach ma miejsce ok. 150 tys. przeprowadzek rocznie. Może być jeszcze lepiej – firmy szacują, że na początku przyszłej dekady będzie ich znacznie więcej, a firmy zarobią (w ciągu roku) nawet miliard złotych.
Jakość jak na Zachodzie, ale ceny krajowe
Skira Trans z Wrocławia przewozi dobytek całego życia z emigrującymi do Niemiec, Francji. W podwrocławskich Biskupicach instaluje urzędników i meble w biurach LG Philips. – Mamy firmowe opakowania, zakres prac uzgadniają konsultanci, nawet ciężarówki, które podjeżdżają pod dom, muszą lśnić, bo to buduje zaufanie – mówi Michał Bondyra, dyrektor oddziału firmy Skira Trans. Standard usług naszych firm nie odbiega już od zachodnioeuropejskiego, a są przynajmniej dwukrotnie tańsze od tych we Francji czy w Anglii.
Koszty przeprowadzki

Ile kosztuje przeprowadzka, źródło: Polskie Stowarzyszenie Przeprowadzkowe

Najwięcej zamówień jest w największych miastach. Działa w nich już ponad sto wyspecjalizowanych firm przeprowadzkowych, z etatowymi pracownikami, pełnym pakietem ubezpieczeń, międzynarodowych licencji i magazynami. – Gwałtownie przybywa konkurentów, rosną też wymagania – obserwuje dyrektor Bondyra. Kiedy kilka lat temu firma wchodziła do gry, klienci sami pomagali pakować dobytek. Dziś każdy oczekuje kompleksowej obsługi.
Przewozili prezesa Citibanku
Uniwersal Express Relocations, polski oddział amerykańskiego potentata usługowego, zaczynał 15 lat temu w Warszawie skromnie od kilku fachowców. Teraz 30 etatowych pracowników obsługuje znaczną część przeprowadzek do i z USA. – Przewoziliśmy prezesów firm inwestujących w Polsce, choćby Citibanku. Teraz razem z nami kadry i biura światowych korporacji przenoszą się na Wschód do krajów bałtyckich, na Ukrainę – mówi Kinga Motyka z UER. Amerykanie z Uniwersal Express, którzy sami mogą być wzorem mobilności, zaczynają teraz zmieniać zdanie o Polakach. – Przemieszczanie się w poszukiwaniu pracy czy awansu staje się, zwłaszcza w ostatnich latach, także obyczajem młodych fachowców w kraju – obserwuje Kinga Motyka. Robert Ławrowski z francuskiej firmy ABC Ricard, działającej w Warszawie od 1998 roku, twierdzi, że częściej dziś wywozi dobytek francuskich menedżerów do ich ojczyzny, niż przywozi paryskich przedsiębiorców do Polski. Przeciwnie – to wykształceni w kraju menedżerowie awansują w korporacjach i wyjeżdżają na Zachód. ABC Ricard znalazł teraz wspólny język z Koreańczykami iprzeprowadza kadry zakładów elektronicznych LG w Kobierzycach.
W latach dziewięćdziesiątych wzory nowoczesnego organizowania usług rodzime firmy przejmowały z Zachodu. Podpatrywano takich potentatów jak Allied Pickfords, której przedstawicielstwo nadal jest w krajowej czołówce branży.
1800 osób w trzy weekendy
Warszawska spółka DTS pięć lat temu zaczynała od wożenia szaf ze sklepów meblowych, a w zeszłym roku jej właściciele znaleźli się w dziesiątce najlepszych przedsiębiorców roku wybieranych przez Ernst & Young. Firma zatrudnia 58 osób, dysponuje 22 ciężarówkami i w samej stolicy przeprowadza codziennie średnio pięciu zleceniodawców z ich dobytkiem. DTS w zeszłym roku w ciągu trzech weekendów przeprowadziło 1800 pracowników Polkomtelu do nowej siedziby. – Nikt dotąd nie powtórzył wyczynu w podobnej skali – ma satysfakcję Paweł Poradzki, prezes firmy. Przychody DTS Przyjemne Przeprowadzki przekroczyły w zeszłym roku 5 mln zł.
Sławomir Siadek, właściciel krakowskiego Euromaksu, na brak zamówień nie narzeka, choć przyznaje, że wciąż większość drobnych zleceń przejmuje szara strefa. Decydują niskie ceny oferowane przez przygodnych przewoźników. Euromax przeprowadzał już archiwa UJ, cenne eksponaty w muzeach. Codziennie jego pracownicy przenoszą do innego mieszkania krakowianina z dobytkiem. – Zleceń przybywa, bo zasobniejsi klienci zaczęli cenić dobrą organizację – czyli czas i bezpieczeństwo – mówi Siadek. Przeprowadzka średniej wielkości mieszkania kosztuje w Krakowie od 800 zł do ponad 2000 – jeśli firma sprawę załatwia kompleksowo, nie angażuje zleceniodawcy i dodaje mu klucze do urządzonego i posprzątanego nowego lokalu.
Reklama
Projekt i wykonanie: www.mediacut.pl wholesale nfl jerseys
uggs outlet cheap uggs cheap jerseys